poniedziałek, 30 maja 2011

Dmuchawce, latawce, wiatr... czyli relacja po warsztatach z Beatą Jarmołowską

Od filcowego pleneru z Beatą Jarmołowską minął tydzień, ale powrót do rzeczywistości po takim szalonym pracowitym weekendzie wcale nie jest prosty :) Nadal jestem pod dużym wrażeniem prac i warsztatu Beaty, a w głowie mnóstwo nowych inspiracji i doświadczeń.
Krótko mówiąc - warsztaty bardzo ambitne i nadające odwagi w filcowym działaniu. Tworzyłyśmy wdzianko-płaszczyki oraz drugą formę ubraniową - w moim przypadku tunikę. Oprócz wiedzy dotyczącej filcowania tak dużych form Beata zachęcała do popuszczenia wodzy fantazji i malowniczym udekorowaniu filcu dekorami z różnych materiałów i choć - przyznam się szczerze - miałam lekkie opory hołdując zasadzie im mniej tym lepiej, to zaszalałam i tak postało moje - jak to Beata określiła- "wyczute" wdzianko z łąką zasianą dmuchawcami...
Na beżowo-szarym tle włączyłam dekory z wełnianych loków, czesanki jedwabnej, włóczek, koronek i materiałów bawełnianych utrzymując wszystko w stonowanych barwach i nawołując trochę do stylu vintage.
Druga forma - tunika - jeszcze w trakcie wykańczania. Również zaprezentuję wkrótce na blogu.

Poniżej krótka fotorelacja:

Tył - rozłożone dekory

Dekory na przodzie.

W twórczej akcji projektowania zdobień ;)
 I efekty naszych warsztatów:




Tył.

Uzyskane faktury i efekty.
Więcej zdjęć i szczegółową relację znajdziecie na blogach Hani i Lilki - współuczestniczek warsztatów.

Beatko, bardzo dziękuję za poświęcony nam czas, uwagę i przekazane doświadczenie!
Z pewnością zaowocuje ;)

4 komentarze:

Licho_Nie_Spi pisze...

Moim zdaniem Twoje wdzianko ma najciekawsze faktury i wykończenie! Gratuluję!

gaja pisze...

Ależ proszę uprzejmie. Świetnie wyszło. pozdrawiam serdecznie- Bj

strefa filcu pisze...

Chociaż to filc to Twoja praca jest iście koronkową pracą.Śliczne kolory i faktury a całość bardzo ,bardzo efektowna.Ja także bardzo gratuluję:) pozdrawiam

allvetare pisze...

mnie też się bardzo podoba!