piątek, 28 września 2012

"Czwartkowe Obiady u Mikołaja", decoupage i mała medialna wzmnianka ;)

Jakiś czas temu otrzymałam miłe zaproszenie na "Obiad Czwartkowy u Mikołaja" do szczecińskiego Gastronomika (Zespół Szkół nr 5 im. Mikołaja Reja) z prośbą o poprowadzenie zajęć z chętną młodzieżą i pokazania im techniki decoupage. "Obiady Czwartkowe u Mikołaja" mają bowiem nawiązywać do tych organizowanych przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, gdy to oprócz uczty dla ciała można było nasycić również ducha :)

Przyjmując zaproszenie i udając się na miejsce, nie przypuszczałam nawet, że nasze miniwarsztaty staną się jednym z głównych punktów programu, a moja osoba zostanie tak dostrzeżona i przyjęta z takimi honorami i wyróżnieniem. Było oficjalne powitanie i zaprezentowanie gości specjalnych, którymi okazała się być przemiła Pani Profesor z Uniwersytetu Szczecińskiego, przybyła by wygłosić wykład o naszym języku polskim oraz... mnie. Były twórcze zajęcia ozdabiania drewnianych zakładek z sympatycznymi uczennicami, a uwieńczeniem tych spotkań z kulturą i sztuką był przepyszny odświętny obiad przygotowany przez uczniów Gastronomika.

Wzmianka o twóczym spędzaniu czasu z decoupage wczorajszego dnia w szkole znalazła się w dzisiejszym Kurierze Szczecińskim :) I tylko szkoda, że zabrakło kilku słów więcej na temat całej imprezy i samej pięknej idei wydarzenia.


Dziewczyny ozdabiały drewniane zakładki serwetkami wykorzystując również pasmanterię, pasty brokatowe, półperełki i inne dodatki.

A ja otrzymałam bojowe zadanie, by zostawić po sobie pamiątkę w postaci tacy, która będzie służyła w szkole :) Na szybko powstała więc taka oto romantyczna taca...



Nie mogę nie wspomnieć również o pięknym upominku (wyjątkowa książka z najlepszymi przepisami uczniów i absolwentów szkoły) i podziękowaniu (scrapbookingowym! ;)) za przyjęcie zaproszenia. 




Pani Dyrektor Zespołu Szkół nr 6, Pani Iwonce, jak również wszystkim przemiłym osobom i uczennicom spotkanymi w tym dniu bardzo, bardzo serdecznie dziękuję raz jeszcze za zaproszenie i iście królewskie przyjęcie, o jakim nie śniłam :)

Pozdrawiam serdecznie,
Agnieszka