niedziela, 20 lipca 2014

Metamorfoza: Niciak z francuskiej pracowni

Dwa lata temu podczas wakacji udało nam się dotrzeć do sławetnego Czacza, legendarnej mekki dla miłośników wszelkich przedmiotów z duszą, staroci, mniej lub bardziej wyjątkowych mebli i przedmiotów.
Co prawda wizytą byliśmy niestety bardzo rozczarowani, rzeczywistość minęła się z naszymi oczekiwaniami, ale nie wyjechaliśmy stamtąd z kompletnie pustymi rękoma.
Udało się wyszperać fajny rozkładany niciak - właśnie takiego mi brakowało, wszystkie do tej pory spotykane były za małe na moje pasmanteryjne szpargały.
Oryginalnie - stał. W miejscach, w których na zdjęciach poniżej widać wkręty, mocowane były metalowe nogi. Nieciekawe, od razu się ich pozbyłam. Szczególnie, że miejscem przechowywania niciaka będzie szafa.




Niedawno przyszedł czas na jego metamorfozę. Zdarłam i odmoczyłam zamszowy papier ze środka, umyłam odtłuściłam całość i pomalowałam go, oczywiście farbami Annie Sloan Chalk Paint. Bez zbędnej zabawy w czyszczenie z lakieru.
W ruch poszły: na pierwszą warstwę French Linen, na drugą Old White. W tle można dojrzeć romby (French Linen+Old White) mocno poprzecierane papierem ściernym. Lubię gdy coś "gra" w tle i powierzchnia nie jest gładka i płaska. Do ozdobienia posłużyły mi znalezione w sieci grafiki - przeniesione transferem. Na koniec całość stylizowałam woskiem bezbarwnym i ciemnym.
Taki ot niciak prosto z francuskiej pracowni ;)




Na wewnętrznej stronie wieka planuję obić gąbkę tapicerską naturalnym lnem, doszyć kieszonki na nożyczki, szydełka itd. oraz poduszkę na igły i szpilki.
Do zdjęcia pozowało kilka koronek, ale sam niciak jest całkiem pojemny i pomieści moje niemałe zasoby pasmanteryjne. No... przynajmniej część ;)




A tu na zdjęciu w trakcie stylizacji woskami.
Możecie zobaczyć jak zmienia się powierzchnia pod wpływem ciemnego wosku :)



Jak Wam się podoba metamorfoza?

Ściskam Was serdecznie!
Agnieszka

Brak komentarzy: